Siema, we wtorek wybrałem się na start trzeciego etapu TDP. Tym razem bez mojego roweru gdyż ciężkie chmury wisiały nad Krakowem, a do tego złapałem snake,a i w dętce kiszka. Start z Rynku Głównego zaplanowano na 12:35, ja przyszedłem około godzinkę wcześniej by rozglądnąć się w sytuacji i porobić kilka fotek. Ekipy powoli zjeżdżały się na Rynek, a w tym czasie spiker opowiadał co nieco o Tourze i przeprowadził wywiad z Czesławem Langiem. W pewnej chwili tak zawiało, że dmuchana scena złożyła się na płasko i pokryła stojącego nań człowieka ;) Oglądnąłem kolarzy podpisujących listę startową i udałem się sto metrów dalej by ustawić się w miejscu z którego będzie można obserwować jadących już kolarzy. Niestety ludzie zawsze pchają się tak, jakby co najmniej sztabki złota rozdawano. Przygotowałem dla Was krótką fotorelację ze startu, zapraszam do oglądania no i do trzymania kciuków za wszystkich Polaków w Tour De Pologne!
Wozy już stoją, gotowe do startu
Tę pszczółkę którą tu widzicie zowią...no własnie, jak?
Ciekawe o którym kolarzu marzyła? Może o nieobecnym na TDP Saganie? ;)
Jak zawiało to i scena legła ;)
Nasza reprezentacja składa podpisy...
... i udaje się po swój sprzęt
Trzy kolorowe panie i czarna owca, ciekawe co ją tam zainteresowało...
Rafał Majka, niestety od tyłu ;)
I Ruuuszyyyliii !
Orica "Call me maybe" Green Edge ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz