Fotki:
poniedziałek, 28 października 2013
Z kobietą najlepiej jest ;)
Witajcie! Niby koniec października a pogoda wspaniała prawda? W sam raz do jazdy na rowerze. Mój dopadły kłopociki. Jeden ze spawów ramy pęka i cóż... trzeba się rozejrzeć za inną ramką. Tym razem przemierzałem świat na starym rowerze mojej ukochanej, gdyż ten który złożyłem dla niej jest... no właśnie, dla niej :) W niedzielne popołudnie wybraliśmy się na dawno planowaną już wycieczkę. Postanowiliśmy pojechać przez Okleśną, Kamień, Rusocice, Łączany, Podłęże i znów Okleśną aż do Rozkochowa. Niestety bardzo wcześnie robi się ciemno więc i wcześnie trzeba było wyruszyć. Pojechaliśmy zaraz po czternastej, na polu cieplutko więc można było ubrać się lekko. Trasa mijała przyjemnie, tempo narzuciliśmy sobie takie, by zdążyć przed zmrokiem. Do Kamienia zajechaliśmy w około 35 minut. Chwila stopu na zdjęcie kościoła w Kamieniu, napojenie się i jazda. Tym razem zdjęcia cykała moja kobietka - są świetne. Droga z Kamienia przez Rusocice to apokalipsa. Takich dziur i łat to chyba w życiu nie widziałem. Jakoś przetrzepaliśmy się nimi i po dojechaniu do tamy na Wiśle w Łączanach zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę na kilka zdjęć i podziwianie okolic. Co chwila mijali nas inni rowerzyści, co pokazuje jak wiele osób lubi w ten sposób spędzać dzień. Tamą przedostaliśmy się na drugą stronę królowej polskich rzek i udaliśmy się w stronę promu który przewozi ludzi i pojazdy z jednej na drugą stronę Wisły. Mieliśmy część trasy pokonać wałem, ale tak jak się spodziewałem, nie skręciliśmy w pewnym momencie tak jak trzeba było. Jedyne co straciliśmy to zapewne dłuższy czas podziwiania okolic z wałów. Przed wyjazdem przyglądnąłem się dobrze okolicy na Google Maps, więc na szczęście wiedziałem gdzie jesteśmy i dojechanie do promu było kwestią kilkunastu minut. Prom odpływa za każdym razem gdy ktokolwiek przyjedzie w celu przedostania się na drugą stronę. Bilety dla osób z bagażem, zwierzakiem tudzież, tak jak w naszym przypadku - rowerem, kosztują tylko 1 zł. Na pokładzie zaczepiał nas śliczny mały szczeniaczek, w sumie gryzł wszystko co mu się nawinęło pod pyszczek. Na szczęście oponę tylko obwąchał ;) Po chwili byliśmy już po 2 stronie Wisły i ruszyliśmy w stronę Okleśnej a następnie Rozkochowa. W domu byliśmy około 16:20 i już robiło się konkretnie szaro, więc plan czasowy wycieczki wypalił na styk. Cieszę się, że udało mi się wyciągnąć znów moją ukochaną na rower. Co prawda dziś narzeka że bolą ją "cztery litery" no ale tak to jest jak się nie jeździ za często ;) Jaki z tego morał? więcej jeździć a zadek się przyzwyczai :) A teraz wrzucam wam mapkę i trochę fotek, a jest na co popatrzeć. Pozdrawiam!
czwartek, 10 października 2013
Balice i Kraków wieczorową porą
Siema, ostatnio rzadziej piszę, gdyż mniej jeżdżę a do tego zwykle powtarzam trasy które już opisywałem. Dziś raczej fotogaleria niż opis wycieczki, bo trasa krótka i prosta :) Postanowiłem pojechać do mojego ulubionego punktu widokowego przy lotnisku Balice. Żeby nie było tak jak zwykle, powrót zaplanowałem w ciemnościach ;) Oczywiście zabrałem ze sobą oświetlenie. Jazda w totalnej ciemności poza Krakowem to dla mnie coś nowego. Z domu wyjechałem po 16 tak by na 17 zajechać na miejsce i pooglądać lądujące samoloty. W drogę powrotną zabrałem się około 18 30 gdy było już prawie całkowicie ciemno. Na szczęście moje oświetlenie jest wystarczająco mocne i nie miałem żadnych problemów z widocznością. Swoją drogą, nie wiedziałem że po zmroku tak wiele osób śmiga po wałach Rudawy i pozytywnie się zaskoczyłem. Po dojechaniu do Błoń stwierdziłem, że szkoda tak ciepłego i pięknego wieczoru by jechać już do domu, dlatego zaliczyłem jeszcze bulwary Wiślane pod wawelem i Rynek Główny. Jak na Październik było super ciepło i przyjemnie. A, ostatnio wpadła na przód nowa opona gdyż wysłużona, naprawdę stara już CST, przecięła się na czymś ostrym. Zainwestowałem w Panaracer Comet Hardpack Profi. Przejechałem na niej już około 70 kilometrów i muszę przyznać że na ubitym terenie trzymanie jest świetne, a niskie opory toczenia są faktycznie niskie:) Zobaczymy jak będzie z wytrzymałością, ale to temat na przyszłość a teraz łapcie najlepsze fotki!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)